Kosmetyki wegańskie – co musisz o nich wiedzieć? Rozmowa z Jolą Gil, ekspertem pielęgnacji Drogerii Pigment / Cz. 1

Ogólne
Spis treści

Według badań firmy Mintel dla stowarzyszenia Otwarte Klatki, już 10% osób w wieku 25-34 lat jest wege. Dla porównania, w 2000 roku do wegetarianizmu przyznawał się zaledwie 1% Polaków (!). Ze zmianą diety na wege lub wegańską wiąże się też często zmiana stylu życia – rezygnacja ze skórzanego obuwia oraz zmiana kosmetyków na wegańskie. Na co trzeba zwrócić uwagę na początku przygody z kosmetykami wegańskimi?

Czym są kosmetyki wegańskie?

Coraz więcej osób poszukuje kosmetyków wegańskich.  Kiedy możemy mówić o tym, że dany kosmetyk jest wegański?

Najważniejsze żeby zapamiętać, że kosmetyk wegański to nie zawsze to samo, co kosmetyk ekologiczny. Kosmetyk jest wegański w momencie, gdy żaden z jego składników nie był testowany na zwierzętach. Dodatkowo, nie może zawierać w swoim składzie żadnych składników pochodzenia zwierzęcego, w tym również miodu czy lanoliny. W skrócie określamy takie kosmetyki jako cruelty free.

Jakie certyfikaty są tutaj najważniejsze?

Co uwiarygodnia taki kosmetyk – którym certyfikatom można zaufać?

Przy zakupach warto zwrócić uwagę na certyfikaty Vegan Society i Fundacji Viva. Pośrednio również znak Leaping Bunny i Certyfikat OK. Vegan Society to brytyjska organizacja, istniejąca od 1944 roku. Ich certyfikat gwarantuje, że kosmetyk jest odpowiedni dla wegan i wegetarian. Produkty, które go posiadają, muszą spełnić szereg wymogów, w tym te najważniejsze, o którym mówiłyśmy na początku. Na naszym polskim podwórku przyznawaniem znaku V zajmuje się Fundacja Viva, działająca na rzecz zwierząt od 2000 roku.

Czy to prawda, że niektóre certyfikaty / nagrody są rozdawane w nie do końca uczciwy sposób?

Wątpliwości budzą informacje o opłatach, jakie musi uiścić producent kosmetyku wegańskiego w zamian za otrzymanie, a następnie przedłużanie certyfikatu. Jednak byłabym spokojna, jeśli chodzi o jego uczciwość. Żadna z wymienionych organizacji nie pozwoliłaby sobie na podpisanie się swoim znakiem pod produktem, który nie byłby spójny z ich filozofią. Dodatkowo opłata pobierana jest dopiero po tym, jak kosmetyk spełni szereg restrykcyjnych warunków.

Jakie składniki są bezpieczne?

Co powinien zawierać wegański kosmetyk, by być szczególnie skutecznym?

Bezpieczne dla wegan są wszystkie substancje pochodzenia roślinnego, takie jak algi, kolagen roślinny, wody kwiatowe, ekstrakty z ziół, owoców, warzyw i kwiatów oraz naturalne oleje. Coraz częściej zastępuje się kolagen czy retinol składnikami łudząco przypominającymi ich w działaniu, ale pochodzenia roślinnego. Nie zapominajmy jednak, że wegańskie będą także składniki syntetyczne. Ich zawartość procentowa tych ostatnich decyduje o ekologiczności kosmetyku. Świetnym przykładem dobrze zrównoważonych, wegańskich składów są kosmetyki Clochee i Alkemie.

Moim zdaniem oparcie kosmetyku na wysokiej jakości olejach, masłach i hydrolatach będzie furtką do sukcesu. Ich działanie, choć odłożone w czasie, jest potwierdzone przez wieloletnie badania.

Które z kolei elementy składu świadczą o tym, że jest on niewegański? Na co uważać?

Wykluczamy kosmetyki testowane na zwierzętach – zarówno gotowe produkty, jak i poszczególne składowe. Składniki pochodzenia zwierzęcego, począwszy od substancji zapachowych takich jak ambra i piżmo przez miód, wosk pszczeli, lanolinę, kończąc na kolagenie, elastynie i retinolu.

Jakie pułapki czyhają na fanki kosmetyków wegańskich – na czym można się „wyłożyć”, kiedy, będąc osobą początkującą, czyta się składy?

Weganizm nadal mylony jest z wegetarianizmem, co może prowadzić do pomyłek. Wegetarianie dopuszczają składniki odzwierzęce, takie jak wosk pszczeli czy proteiny mleczne. Weganie – nie.

Mam wrażenie, że często zapomina się o barwnikach pochodzenia odzwierzęcego typu koszenila oraz o substancjach zapachowych – piżmie i ambrze. Poza tym problem sprawiają też kwas stearynowy (pozyskiwany z łoju wołowego, choć występuje też w mniejszych ilościach w tłuszczach roślinnych), proteiny jedwabiu (również pochodzenia zwierzęcego, od jedwabników morwowych lub dębowych) i mleka.

I wreszcie witamina A, której najwięcej możemy znaleźć w rybach atlantyckich. Należy pamiętać  o tym, by retinol w kosmetykach wegańskich był pochodzenia roślinnego – alternatywa wegańska dla witaminy A istnieje. 🙂

Kolagen – skąd jest pozyskiwany?

A co z kolagenem? Można go stosować? Jak jest pozyskiwany i skąd?

Najbardziej ceniony jest kolagen pozyskiwany z ryb, gdyż najbardziej przypomina swoją budową chemiczną ludzki. Kolagen może też być jednak tworzony syntetycznie, w laboratorium. Chcąc mieć spokojne i w pełni wegańskie sumienie, warto dopytywać producenta kosmetyków o pochodzenie składników, z jakich korzysta.

Jak rysuje się przyszłość marek wegańskich? Co myślisz o wykorzystywaniu komórek macierzystych człowieka w kosmetykach – czy to wciąż wegańskie rozwiązanie?

Obserwując rozwój rynku i zmiany w stylu życia i żywieniu, mam wrażenie, że marki wegańskie mogą być spokojne. Rośnie popularność bardzo potrzebnego trendu, w którym zwiększa się większą uwagę na naturę i naszą planetę. Postępy naukowe na pewno zaowocują stworzeniem roślinnych bądź syntetycznych odpowiedników składników odzwierzęcych o tym samym działaniu.

Komórki macierzyste człowieka już są wykorzystywane w auto przeszczepach, jednak jakakolwiek próba przeniesienia ich do składu kosmetyków wyklucza jego fakt bycia wegańskim. Taki kosmetyk będzie najwyżej wegetariański 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × 3 =